O nas, czyli kto kręci tymi wiosłami?
Wszystko zaczęło się 1 maja 2005 roku. To właśnie wtedy Tata – absolutny fanatyk sportów wodnych, człowiek, który zamiast krwi ma w żyłach wodę z rzeki – postanowił przekuć swoją pasję w biznes i założył naszą firmę. Przez piętnaście lat rządził twardą, ale sprawiedliwą ręką, aż w 2020 roku uznał, że czas na zmianę warty. Przekazał stery (a właściwie wiosło) synowi, a sam udał się na zasłużoną, choć wciąż bardzo aktywną emeryturę.
Dziś jesteśmy dumną firmą rodzinną, w której każdy ma swoje unikalne supermoce. Poznajcie naszą załogę:
Przemek – Szwagier „Złoty Człowiek”
Jeśli coś da się naprawić, Przemek to zrobi. Jeśli się nie da… Przemek też to zrobi, tylko zajmie mu to pięć minut dłużej. Szwagier to absolutny fundament naszej ekipy. Zawsze pomocny, zawsze uśmiechnięty i gotowy do ratowania z opresji. Mieć takiego Szwagra to jak wygrać na loterii!
Marta – Żona, Logistyk i Siłaczka
Marta to mózg całej operacji. To ona trzyma w ryzach kalendarz, ogarnia rezerwacje i sprawia, że logistyka działa jak szwajcarski zegarek. Ale nie dajcie się zwieść pozorom! Marta nie tylko rządzi papierami – gdy trzeba, bez mrugnięcia okiem wrzuca kajaki na przyczepę. Prawdziwa kobieta pracująca, która żadnego ciężaru się nie boi!
Aleksander – Syn i Główny Ambasador
Najmłodszy, ale zdecydowanie najbardziej towarzyski członek ekipy. Olek po prostu kocha ludzi! Na widok każdego klienta reaguje czystym entuzjazmem. Jeśli na bazie przywita Was mały człowiek z wielkim uśmiechem, to właśnie on – nasz osobisty specjalista ds. budowania doskonałych relacji.
Radosław – Moja skromna osoba
Spisuje to wszystko i staram się nad tym rodzinnym chaosem zapanować (z różnym skutkiem, ale nadrabiam zaangażowaniem!).
Dlaczego pływanie z nami to strzał w dziesiątkę?
Bezpieczeństwo to dla nas świętość. Zanim w ogóle dotknięcie wody, przejdziecie u nas ekspresowe (ale bardzo rzetelne!) szkolenie. Wyjaśnimy Wam krok po kroku, jak wygląda trasa, co Was czeka za zakrętem i jak wiosłować, żeby płynąć do przodu, a nie kręcić się w kółko.
Wasz uśmiech to nasze paliwo. Nie ma dla nas lepszego widoku niż ekipa, która wraca ze spływu zmęczona, trochę mokra, ale z szerokimi uśmiechami od ucha do ucha. Dla tych Waszych uśmiechów po prostu warto żyć i pracować!
Wpadajcie, wskakujcie w kajaki i stańcie się częścią naszej wodnej rodziny! Do zobaczenia na starcie!